BMN190 to testowa nazwa substancji w enzymatycznej terapii eksperymentalnej amerykańskiego koncernu farmaceutycznego BioMarin. Terapii realizowanej od 2013/14 roku. Terapii, która chorobę zatrzymuje, a przynajmniej znacząco spowalnia. To opinia samej firmy oraz rodziców dzieci, które uczestniczą w badaniu klinicznym (24 dzieci w 4 ośrodkach klinicznych: Hamburg, Rzym, Londyn, Ohio). 
Zobacz: http://www.biomarin.com/products/clinical-trials/cerliponase-alfa/

Wielka rzecz. Wielka nadzieja. Wielki dramat. 
Jest terapia, ale dzieci zdiagnozowane po zamknięciu badań klinicznych znalazły się w proceduralnej przedrejestracyjnej próżni. Nie mogą dostać się do grupy klinicznej, a leku zarejestrowanego nie doczekają. Umierają, choć teoretycznie już można im pomóc.
Wspólnie z innymi czekającymi rodzicami walczymy o szybszy dostęp do „leku” w ramach tzw. formuły „compassionate use”. Pozwala ona na użycie leku jeszcze niezarejestrowanego, jeśli ten lek jest jedyną opcją, nie ma innego rozwiązania, a życie chorego jest zagrożone. Niemniej zawsze zgodę na wydanie "leku współczucia" musi wydać producent.  
Zobacz: http://www.biomarin.com/products/compassionate-use-policy/

 

Gdybyśmy mogli przeczekać, czekalibyśmy. Choroba jest jednak szybsza niż procedury. W ciągu kilku miesięcy odbiera prawie wszystko. Od kwietnia do września (2015) żyliśmy nadzieją na rozszerzenie leczenia w 4 kwartale tego roku. Takie były oficjalne informacje od producenta leku oraz ośrodków klinicznych. Kuba w czerwcu był w Hamburgu. Powiedziano nam, że u nas jest nieźle, Mały dobrze się trzyma. Wówczas jeszcze było "nieżle". Z przerażeniem obserwowalismy tylko, jak choroba się rozpędza.

W październiku odebrano nam nadzieję - plany firmy się zmieniły. Teraz mówi się o rozszerzeniu leczenia w połowie 2016 roku, tłumacząc jego brak niepełną jeszcze informacją o bezpieczeństwie terapii. Tyle że, nasze bezpieczeństwo właśnie się kończy. Wiele rozumiemy, ale przedkładania procedur nad życie, i to tak szybko uciekające, nie da się zrozumieć. Największy dramat dla tych, którzy o to życie się po prostu otrą. Nic nam nie pozostało. Nie ma cienia szansy, że choroba poczeka.  

To jest KRONIKA naszych WSPÓLNYCH starań o lek dla Kuby...
o możliwość leczenia dla tych, którzy na nie czekają !

logo eurordis

Po spotkaniu... Trudno być profesjonalistą, gdy drugiemu człowiekowi musisz tłumaczyć, że jego decyzja oznacza życie dla Twojego dziecka. Te emocje unosiły się w powietrzu, ale było bardzo merytorycznie. Ze strony koncernu padła deklaracja uruchomienia leczenia w formule compassionate use, ale bez terminu i zasad. Znowu kolejna data, niby przełomowa (?) - 2 marca 2016 w San Diego podczas światowego sympozjum oficjalnie przedstawione zostaną wyniki badania klinicznego zamkniętego z końcem 2015 r.

Spotkanie trwało 7 godzin. 20 osób - przedstawiciele koncernu, EURORDIS, zrzeszeń pacjentów z CLN, klinicyści i rodzice. Z Polski tylko rodzic (?).
To byłaby bezsprzecznie bardzo dobra dyskusja, gdyby przedstawiciele firmy, zamiast mnożyć pytania, na kilka spróbowali konkretnie odpowiedzieć.
Niebawem dostępny będzie raport z tego wydarzenia, wówczas przedstawię szczegóły. Wyjechaliśmy z nadzieją...
Zatem czekamy i działamy w międzyczasie, bo wiele kwestii pozostaje nierozwiązanych, typu finansowanie leczenia... 
Połączyliśmy determinację - Polska, Niemcy, Bałkany, Włochy, Wielka Brytania oraz Francja. Do tego EURORDIS.

 

Polski English